Historia jednego zdjęcia …

004

 

Przez przypadek znaleziony konkurs „zwykłe – niezwykłe” do którego trafiło  i otrzymało wyróżnienie zmusiło mnie do myślenia: „co by było gdyby… Agnieszka została fotografem !? 🙂 „. No i te przemyślenia przeistoczyły się w czyny, pojechałam na wernisaż wystawy, który odbył się w Sobótce pod Wrocławiem, aby zrobić sobie zdjęcie z moim własnym zdjęciem 😀 spotkałam tam kogoś (jeden z organizatorów konkursu) kto uświadomił mi, że jeśli nie spróbuję to nigdy się nie dowiem czy ryzyko było warte zachodu. Zaczęłam realizować pomysły siedzące mi w głowie a na każdy jeden wykonany pojawiały się dwa kolejne plany. Z każdym wykonanym zdjęciem widziałam, że dużo jeszcze przede mną i że ta piękna przygoda potrwa jeszcze długi czas 🙂
Fotografia stała się dla mnie sposobem na zatrzymanie tej ulotnej chwili kiedy coś jest i zaraz pryska jak mydlana bańka, czasem bywa również sposobem na pokazanie swoich emocji, których nie umiem ująć słowami.
I przez tych kilka lat nauczyłam się jednego – że zdjęcie nie musi być technicznie perfekcyjne czy nawet bardzo dobre, musi za to być wykonane z sercem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *